Do świąt już bardzo, bardzo blisko i to widać na blogach. Dziewczyny pieką pierniczki, robią ozdoby i pakują prezenty, a u mnie w domu całkowity zastój. Latam miedzy domem a szpitalem, nie mam czasu ani ochoty na świąteczne ozdoby, a nastrój gdzieś prysł. Nic nie przygotowane i ochoty też brak, ale tak to już jest jak choroba zawita w domowe progi. Kiedy nie mogę w nocy spać, robię kartki, taki relaks i odpoczynek od trudów dnia.
Trochę ich ostatnio zrobiłam. Dzisiaj dwie kartki z obrazkami.
Dziękuje serdecznie za wszystkie odwiedziny i komentarze. Staram się bywać u Was, ale nie zawsze mam czas. Na pewno to nadrobię jak tylko sytuacja się unormuje.
Serdecznie pozdrawiam
Jola